Strona g³ówna   -   -   -   -   Reklamówka TV  - Ludzie  ( 32 )  - Ekipy  ( 12 )  - Rzut oka  ( 72 )  - Kontakt
 PLANY  - - - aktualnie brak - - -
   

RELACJA PO SP£YWIE - 1 maja - 4 maja 2008

Raport

Za³oga  (8) 

Fotki  (42) 


 

Rospuda - szybka seria nag³ych zwrotów

Raport po sp³ywie:

Ogrom wra¿eñ jakie nas spotka³y w ten weekend niestety uniemo¿liwia rzetelne opisanie tego co siê dzia³o... Spróbujê jakkolwiek skrótowo chocia¿ to i tak bêdzie skrajnie u³omne.

Brunatne, grzmi±ce niebo za oknem wieczorem tego dnia to znak, ¿e mo¿na zaczynaæ. Najpierw impreza w uroczym towarzystwie :) z której udali¶my siê wprost na dworzec a potem spanie w ekwilibrystycznych pozycjach w poci±gu do Suwa³k 2:55. Miêdzyl±dowanie by³o... na Bia³orusi [ ale to tylko ja mia³em ;) ].

By³a piêkna pogoda pierwszego dnia i pe³na gama malowniczych widoków od w±skich zakrêtów w trzcinowym krajobrazie do roz³o¿ystych przyjemnych w wios³owaniu [ o dziwo ! ] jezior. Na koniec zwiedzanie bunkrów, okolicznego miasteczka oraz sklepu [ w ¶wiêto ok godz. 16 pyszny chleb z miejscowej piekarni ! ] no i ognisko z widokiem na jezioro. I czerwony zachód s³oñca [ to podobno co¶ oznacza ] - no sielanka :)

Drugiego dnia cudowny poranek a potem ca³kiem przyjemny lekki wiosenny deszczyk przez ok godzinê. Chwilê potem jak grom z jasnego nieba totalna rzeznia - przy¶pieszaj±cy nurt, ¶ciana deszczu i pioruny uderzaj±ce nieopodal na horyzoncie. Przymusowy postój i informacja, ze w pobli¿u "nie ma absolutnie nic"... no niefajnie.

Stanie w szczerym polu nie mia³o sensu wiêc na rzekê i p³yniemy dalej. A¿ do mostu pod którym siê zatrzymali¶my przemokniêci i przemarzniêci do oporu. Piek³o.

Piotrek z Kasi± stwierdzili, ¿e wybior± siê na obiad do podobno gdzie¶ pobliskiego baru. Wrócili z wiadomo¶ci±, ¿e tu¿-obok gospodarze zgodzili siê nas przenocowaæ (!) W stanie skrajnego zab³ocenia zostali¶my zaproszeni do eleganckiego mieszkania. Przebrali¶my siê, dostali¶my herbatê, wy¶mienity obiad [ mielony ziemniaki surówka kompot ] i wiedzieli¶my, ¿e tego dnia nic nas ju¿ nie zatopi. Niebo, w które chwilê wcze¶niej nikt by nie uwierzy³ :)

Raczki - zwiedzili¶my pa³ac Paca [ to nazwisko jest a nie funkcja ! ] byli¶my te¿ w... Szkocji. A nastêpnego dnia rano nie zastanawiali¶my siê ju¿ "czy bêdzie padaæ" ale "o której to siê zacznie". Chcieli¶my zd±¿yæ. Nie wiedzieli¶my jeszcze, ¿e to nie deszczu powinni¶my siê obawiaæ... ano czeka³y niespodzianki.

Przyjemnie p³ynê³o siê a¿ do miejsca zwanego niepozornie "Ja¶ki 41". Zwalone drzewo pierwsze dwie ekipy minê³y bez problemów. Kasia i Adam próbowali siê zatrzymaæ i o ile w 99/100 przypadkach to dobry pomys³, to tutaj by³ ten 1 przypadek odwrotny. Nast±pi³a najwiêksza historii naszych wyjazdów kraksa zakoñczona uszkodzeniem kajaka i utrat± aparatu wraz z najfajniejszymi zdjêciami ehhhhh.

Dalej ju¿ nie mogli¶my p³yn±æ wiêc rozbili¶my siê na miejscu i... do wieczora mieli¶my ubaw ogl±daj±æ jak kolejne 8 czy 9 kajaków innych ekip w brutalny sposób wywraca siê na tej samej przeszkodzie :) I to pomimo, ¿e ich ostrzegali¶my :)

Sporo zabawy by³o z wy³awianiem z rzeki portfeli, aparatów cyrfowych i du¿ej ilo¶ci puszek z piwem. Najfajniejszym jednak wy³owionym obiektem okaza³ siê Archi :)

Ch³opak p³yn±³ ze swoj± biedn± kole¿ank± nawalony jak bombowiec i oczywi¶cie z hukiem wpakowa³ siê wprost na drzewo. Pogubi³ chyba wszystko i pomimo, ze jeszcze chwilê temu ledwo wykaraska³ siê z pomiêdzy 2 zatapiaj±cych go kajaków to od tego momentu do póznego wieczora w ¶wietnym nastroju dalej wlewa³ w siebie olbrzymie ilo¶ci piwa, ¿ubrówki, ¿o³±dkowej gorzkiej nie wiem czy ¿urawinówki ch³opaki te¿ mu nie dali. W miêdzyczasie gor±co namawia³ Kasiê na dzieci ale bez efektów ale no stara³ siê :)

Powrót by³ przez Augustów - wyniszczaj±cy marsz alej± tirów na PKP ale i wy¶mienity obiad w sma¿alni ryb nad jez. Bia³ym. A do Warszawy tego dnia jecha³ praktycznie JEDEN (!) poci±g - Armagedon 16:01 :) nam siê uda³o ale setki osób po drodze zosta³y na peronach... emocje by³y do samego koñca.

Wyjazd je¿eli chodzi o liczbê wra¿eñ przeszed³ naj¶mielsze oczekiwania a Rospuda to najciekawsza rzeka po jakiej p³ynêli¶my i na pewno tam jeszcze wrócimy. ODLOT :)


  PE£NA FOTO-RELACJA   - - - - - - - > KLIKNIJ TUTAJ !!


Tyle raportu - pozdrawiam, Tadek  

 

POLECAM ZNAJOME FIRMY ( PRZECZYTAJ WSZYSTKIE )
Czy szukasz ³adnych, praktycznych i solidnych mebli?
Polecam meble kuchenne na zamówienie - rzetelna firma ( tak¿e: Meble Warszawa ).
Nowe miejsce do mieszkania? Poza meblami ( powy¿ej ) przyda siê transport.
Adres internetowy znajomej firmy: przeprowadzki Warszawa tanio - polecam.
Jedna z powy¿szych firm ( albo inna ) Ciê oszuka³a? Albo masz inne problemy prawne?
Warto zapytaæ prawnika ( przez internet ) porady prawne ( albo tutaj: prawnik online ).

 
STRONY WWW - takie jak ta i CIEKAWSZE - - - >
POLECAM
PODRÓ¯E
2010-01-Kraków
2009-08-Orle
2009-07-Wieprza
2009-06-Parsêta
2009-05-Krutynia
2009-04-USA
2008-08-Gwda
2008-07-Sudety
2008-05-Rega
2008-05-Rospuda
2007-08-Wda
2007-06-Pi³awa
2007-06-Beskid
2007-05-Brda

Wszystkie prawa zastrze¿one. Wykorzystywanie ca³o¶ci lub fragmentów serwisu bez uzgodnienia z autorem zabronione.